Kraków – kawa, papieros i ja…

To miasto, jest jak dobra whiskey – im starsze tym lepsze. Sporo fajnych miejscówek, ale ja upodobałem sobie kilka konkretnych.

Bar mleczny „Pod Temidą” – domowe i tanie jedzenie. Jeść w pobliżu traktu królewskiego? Co za pytanie, oczywiście że tak.

Restaracja „Stylowa” w Nowej Hucie – wystrój późny Gierek, ale jedzenie smaczne 😉

Restaracje „Kampania Kuflowa” – to największy na świecie kotlet schabowy …

Na kawę i papierosa warto zatrzymać się w „Nowej Prowincji” lub „Klubie Alchemia” na krakowskim Kazimierzu.

Sprawdzone noclegi to klimatyczny hotelik „Globtroter” Guest House na Placu Szczepańskim lub Ibis Budget Kraków Stare Miasto, jeśli ktoś lubi skandynawski minimalizm i estetykę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.